Wszystko przemija, cała postać naszego jestestwa ,życie jest chwilą, cieszymy się dobrym słowem,rzeczą która nam się spodobała, pochwałą,gestem,dobrowolnym darem od serca.
Gdy jednak spojrzymy głębiej na nasze życie zauważymy, że tym czym się cieszyliśmy była to tylko chwila lub przeżycie, zaspokojeniem naszego "ja" i chcenia, wreszcie mogliśmy powiedzieć ze mamy to już za sobą : pierwszą miłość, pierwszą pracę , studia, wczasy, rodzinę , uroczystość, śmierć, sex. Czy czujemy sie nadal szczęśliwi? Wszystko zależy od nastawienia i celu życia, ale najważniejsze od miłości i ile jej mamy. Każdy z nas jest spragniony tej najprawdziwszej. To z jej powodu wychodzimy z mąż czy żenimy się , zakładamy rodzinę, urządzamy przyjęcia, uroczystości , świeta , robimy przeróżne dania , stroimy się by dostać tę odrobinę prawdziwej upragnionej miłości .I tak dążymy do kresu naszej wędrówki przez życie dalej nie zaspokojeni z ciężarem mnóstwa niepowodzeń błędów i wad, ale czasu już nie da się cofnąć. Nagle mamy jak w wielkim skrócie film naszego życia, zawirowanego i zakłóconego w hałasie ludzkich rozmów, jak w gwarze ptasich krzyków lub małpich pisków. Cisza natchnień płynących jakby z nieba bywa zagłuszana przez nasze marnowanie czasu lub zaplanowanego zajęcia.
Bracie /siostro jeśli masz jeszcze dany Ci czas , to nie zapomnij że żyjesz nie dla siebie a dla miłości , miej zawsze oczy pełne miłości i ręce pełne miłosierdzia, a zobaczysz, że piękniejszy stanie Ci sie świat i wszystko co wokoło nas
Pozdrawiam i życzę wiele pomyslności
Roberto
Komentarze [3]